Eloszka... Pojawiło się pytanie na moim asku żebym opowiedziała o swoim życiu na GROCHOWIE. No więc to było tag: Fakt jest tam patologia ale nie w każdej rodzinie, na moim osiedlu była jedna rodzina patologiczna...Damian,Martyna,Kuba i Bolek. Ich rodzice-pijacy. Ta Martyna była nawet spoko, ale reszta NIE! Damian i Kuba kiedyś na pluli mi na deskę, a potem przyszła moja sis. i wycierali tą ślinę liściami. HAHAHAHAHAHAHAHA. Ok, delej: Większośc czsu spędzaliśmy na dworze, i nie dużo czasu spędzałam przed kompem.Mieszkała tam też moja rodzina, ze strony mamy- Wika,Ciocia,Mati,Pati,Karola,Domi,Natka,Amelka,Edyta.Hm. co tam jeszcze, aa... jak spędzaliśmy czas, Generalnie to piłka nożna,berek,podchody,chowanego,butelka,gadanie,spychanie z grzybka.Było mi też bardzo trudno opuścić Grochów ponieważ mam tam najlepszą koleżankę którą znam 6/7 lat ! Jeśli będzie to czytała niech wie że o niej nie zapomniałam i o wszystkich z Grochwa, nawet o Patologii. KOCHAM GROCHÓW <3 A teraz trudno mi jest tam nie mieszkać bo mam tam chłopaka :/ No i chyba tyle...
To moje życie na grochowie <3 Zapraszam na jutrzejszy wpis :)
A tu mieszkałam teraz ten blok jest żółty i wyremontowany <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz